Kamil Szymczak to szuja i larwa

Kamil wiem, że wszedłeś na tą strone z google bo wpisałeś w nią swoje imie i nazwisko. Pisałem to ja Jareczek – Piórczak. Bo chciałem cie tylko rozbawić więc nie denerwuj sie na mnie. Tematem mojego artu jest Kamil Szymczak oraz rozkmina czy jest z Ciebie szuja i larwa.

Odpowiedź na zdanie Kamil Szymczak to szuja i larwa jest oczywista!

A tak na serio, to testuje sobie seo i sprawdzam, czy google połknie to co pisze. Chce być jeszcze bardziej fajny i dlatego wpisałem w google Twoje imię i nazwisko żeby zobaczyc jak mi pójdzie. Nie złość się na mnie, wystarczy, że do mnie piszesz a ja to w kilka sekund usune z tej strony www.

kamil szymczak larwa

Testuje taki gówniany program, i musze zapisać czymś tym strone, np karzą mi użyć dużo razy zwrot, że Kamil Szymczak, to najprawdziwsza w świecie szuja, niewykluta larwa i statuja hehe a kamil też dupa. Coś w tym jest ale nie ma sie czym przejmować. Musze jakoś zajebeć tą strone 300 zdaniami dlatego pisze już takie głupoty. Tak apropo wiem, że kochasz wszystko co zaczyna się na literkę E hehehe i tydzień temu wyjebali cie z lordis bo odpierdalałeś hehehe. Zasłużyłeś na to tak samo jak na solówke ze mną za to, że jesteś szują i za to że wylałeś na mnie piwo w Kaliska i walnąłeś mi liścia. Dlatego jesteś szuja. Nigdy więcej nie pójde z tobą na żadną imprezkę, teraz lataj sobie z Twoimi nowymi kolegami. Ty już wiesz o kim mówie hehe w końcu Kamil Szymczak to szuja i larwa. Niech oni ci ogarniają wejście do czeko oraz do innych klubów na mieście. Ja już z tobą nigdzie nie chodze Kamil Szymczak – szuja – Twarzowiec hehehe. Twarzi to skrót od twarzi. Ok udało mi się dojechać do 300 znaków i skończyć moją wypowiedź na temat naszych imprezek i rekolekcji. Dziękuje za uwagę oraz pozdro Kamil Szymczak – szuja twarzi haha.

Tak kończy się myśl na temat tego czy :
Kamil Szymczak to szuja i larwa

Co teraz poczac

Nigdy nie lubiłam swojego ciała, w szczególności piersi i cipki. Oglądając filmiki z pięknymi kobietami o nienagannie krągłych cyckach i łechtaczkach niczym muszelki, popadam w kompleksy. Mam już dwadzieścia pięć lat i niewielkie doświadczenie w sprawach damsko-męskich a to dlatego, że wstydziłabym się pokazać facetowi nago. Pierwszy raz mam co prawda za sobą ale to było dawno i przy zgaszonym świetle. Któregoś dnia dostałam spore odszkodowanie za wypadek w pracy i postanowiłam wydać je na operację biustu i łechtaczki. Z nowymi dodatkami poczułam się o niebo lepiej. Zbliżało się lato a ja byłam gotowa zaprezentować swoje cacuszka, pojechałyśmy więc ze znajomymi na plażę dla nudystów. Upatrzyłam sobie tam nieziemskiego faceta z pałą niczym królewskie berło. Wodziłam za nim wzrokiem, kokietowałam uśmiechem, zachowaniem ale jakoś nic nie działało. Nagle wstał i przechodząc obok mojego koca mrugnął okiem i dał znak bym udała się za nim. Zaprowadził mnie do jakiejś ustronnej części lasu. Stanęłam pod drzewem, on klęknął i zabrał się do wylizywania mojej cipki. Było tak przyjemnie, ze nie zwracałam uwagi czy nas ktoś widzi. Po wszystkim wytarł usta, uśmiechnął się i poszedł. Kiedy wróciłam jego ręcznika już nie było… :(

Moje życie od dawna

Już jako uczeń lubiłem potajemnie oglądać pornuski na kablówce i świerszczyki z szuflady starszego brata. Duże, jędrne balony, wygolone cipki, dupska, w które można było poszalec z kims od tak i kobiety krzyczące wniebogłosy z rozkoszy. Tak właśnie od wczesnych lat wyobrażałem sobie sprawy z zabawą związane. Jakże ogromne było moje rozczarowanie, kiedy pierwsza dziewczyna nie chciała mi się oddać całkowicie tak, jak ja tego chciałem. Wiadoma sprawa, na filmach panny zawsze wilgotne, wszystko wchodzi bez problemu a tu nagle mój świat się odmienił. Nie wiedzieliśmy zupełnie jak się do tego zabrać, zaproponowałem więc, że zaczniemy od początku.